SMAkowe Mamy

  Wczoraj obchodziliśmy Dzień Mamy i wczoraj też wróciliśmy z Konferencji poświęconej SMA, na której miałam okazję poznać inne SMAkowe Mamy. Przede wszystkim chciałabym złożyć wszystkim mamom najserdeczniejsze życzenia: dużo radości i siły, ale mamom wychowującym niepełnosprawne i chore dzieci w szczególności. Po raz pierwszy wśród tych mam, które tak jak ja wychowują dziecko z SMA czułam się jak zwyczajna mama, bo nikt nie patrzył na mnie z żalem albo przerażeniem, wszystko było normalne, to że dziecko trzeba odessać, że w wózeczki leży ambu, że na wykładach było słychać alarmy sprzętu, w który zaopatrzone są nasze dzieci i w końcu rozmawiając o naszych dzieciach okazywało się że mamy te same problemy. Podziwiam wiarę, odwagę i siłę każdej z tych mam, bo pomimo że gdzieś głęboko w ich oczach można odnaleźć strach o swoje dziecko i troskę to na zewnątrz to takie zwykłe-niezwykłe kobiety: uśmiechnięte, bardzo silne, pełne optymizmu, one nie narzekają, tylko wierzą że będzie lepiej. Wszystkim nam życzę, żebyśmy dali radę, żeby nasze dzieci miały szanse na lepsze życie, na złagodzenie objawów choroby, na skuteczną terapię i trzymam za to mocno kciuki:-)