Przedszkolak

  Jeszcze przed ukończeniem pierwszego roku życia nasz mały Janulek został oficjalnie przedszkolakiem. W dniu 20 lutego mieliśmy wizytę dwóch bardzo miłych Pań z przedszkola, jedna z nich to rehabilitantka, a druga neurologopeda. Janek początkowo podszedł do tej wizyty dość sceptycznie, zbliżała się janciowa pora drzemki i nasz synek nie bardzo miał ochotę na nowe znajomości. Jednak po chwili okazało się, że nowa ciocia – neurologopeda ma dla Janka ciekawe zabawy i żadnych złych zamiarów. Najpierw ciocia sprawdziła czy Mały podąża wzrokiem za pokazanym przedmiotem, z tym nasz synek nie miał oczywiście problemów, bo to ciekawski obserwator. Następnie pokazano Jankowi piękną, błyszczącą, niebieską pozytywkę. Janek jak usłyszał muzykę z pozytywki zaczął się uśmiechać, potem ciocia pokazała Maluszkowi gumowego, różowego „stwora”, który błyszczał różnymi kolorami. Na koniec tej zabawy nasz synuś dostał bardzo poważne zadanie, miał dokonać pierwszego w swoim życiu wyboru. Pani neurologopeda pokazała Jankowi pozytywkę i „stwora” jednocześnie i poprosiła żeby pokazał oczkami, czym chce się bawić, nie wiem ile nasz synek z tego zrozumiał, ale wyraźnie zatrzymał wzrok na niebieskiej pozytywce, na co ciocia zapytała Janka czy tym właśnie chce się bawić, a on się uśmiechnął. Następnie wybór był pomiędzy masażem kremem, a szorstką gąbką, w tym wypadku Janek wolał krem. Pani neurologopeda powiedziała, że nawet, jeśli Janek nie do końca rozumie zasady tej zabawy to z czasem nauczy się, że w ten sposób może decydować i dokonywać wyboru, a to wstęp do nauki komunikowania się. Po wstępnej rozmowie zadecydowaliśmy, że przyznane Jankowi cztery godziny miesięcznie z przedszkola zostaną wykorzystane na zajęcia z neurologopedą i naukę komunikacji. Jeśli chodzi o rehabilitację to zostaje po staremu, czyli dwie godziny w tygodniu ze szpitala „Polanki”, a reszta we własnym zakresie z naszych funduszy.