Marcowe odwiedziny

  W marcu po raz kolejny odwiedziły nas panie przedszkolanki, tym razem była to ciocia psycholog i druga ciocia, która będzie uczyła Janka i nas różnych metod komunikowania się i wyrażania przez Janulka swojego zdania, co ostatnio i tak nasz Maluch coraz częściej robi. Chwilkę trwało zanim Janek oswoił się z nowymi ciociami, ale po jakimś czasie i przy asyście mamy, nasz synek robił się coraz bardziej zainteresowany przedszkolnymi zajęciami. Przyznane naszemu przedszkolakowi cztery godziny zajęć zostały rozdysponowane w ten sposób, że raz w miesiącu będzie do Janulka przyjeżdżał zespół złożony z dwóch pań przedszkolanek na zmianę, więc wszystkie cztery poznane ciocie będą nas odwiedzały. Chyba żadna z nich nie chciała tracić kontaktu z takim sympatycznym przedszkolakiem ;-)

        Okazało się, że to nie koniec nowych „bywalców” w naszym domu w tym miesiącu. Niespodziewanie zadzwoniła do nas pani doktor z Poradni Żywieniowej i przyjechała do nas z wizytą. Janek przywitał nową ciocię z przyjazną minką, więc najprawdopodobniej przypadła mu do gustu. Mały pacjent został zbadany i zmierzony, a następnie pani doktor zainteresowała się wagą Janka. Po zapoznaniu się z naszymi skrzętnymi notatkami stwierdziła, że nasz synuś waży i przybiera jak zdrowy chłopiec, ponadto ma dobre wyniki morfologii i żadnych problemów z trawieniem i wypróżnianiem się. Pani doktor wyjaśniła, że dzieci objęte opieką przez Poradnię Żywieniową muszą być przynajmniej w 50% na tzw. diecie przemysłowej. Jakkolwiek brzmi to strasznie i instynkt matczyny podpowiada mi, że musimy się od tego ustrzec, wiem że w przyszłości taka dieta będzie dla Janka dobrodziejstwem i jedyną możliwością żeby Mały nie był niedożywiony. Dowiedzieliśmy się również, co troszkę nas zmartwiło, że pierwsza wymiana PEG’a, czyli janciowej gastrostomii przez którą Mały jest karmiony pozajelitowo, musi odbyć się pod znieczuleniem anestezjologicznym w szpitalu. Jakiś czas po wizycie zadzwoniła pani doktor z informacją, iż po konsultacjach z innymi lekarzami doszła do wniosku, że nasz Maluch na razie nie wymaga przejścia, nawet częściowego, na dietę przemysłową. Niestety wymiana PEG’a nas nie ominie, pocieszający jest fakt, że kolejne wymiany będą odbywały się już w domu.