Ktoś wyjątkowy

 Ostatnio znów pojawił się u nas w domu ktoś wyjątkowy. Od dłuższego czasu szukałam jakiejś studentki/studenta pedagogiki specjalnej, którzy by chcieli popracować z Jankiem. Przedszkole niestety oferuje bardzo mało godzin i Jankowi brakuje specjalisty, który by uczył go jak się komunikować i nie tylko oraz spędzał z Jankiem trochę czasu na zabawie, jak to z przedszkolaczkiem. Niestety ciągle nic w tym temacie, aż tu nagle pojawiła się przemiła, młoda, skromna i bardzo ciepła osóbka, którą Janek uwielbia, a ja bardzo cenię za podejście do niego i pomimo braku doświadczenia duży profesjonalizm. Pani Małgosia raz w tygodniu w ramach wolontariatu przyjeżdża do mojego synusia i spędzają razem ponad godzinę. Janek bardzo lubi z nią pracować, aż zadziwia mnie jak chętnie odpowiada na zagadki, mało tego prawidłowo odpowiada i dodatkowo uczy się nowych rzeczy. Jest też trochę czasu na zabawę, w czym Pani Małgosia jest bardzo kreatywna. Szczęście, że są tacy ludzie. Będzie z tej młodej osoby, a może nawet już jest świetny pedagog. Swoją drogą przez prawie dwa lata, spośród tylu studentów, nikt nie zdecydował się na prace z Jankiem. Czy to lęk, czy brak chęci - nie wiem, bo przecież korzyść jest obustronna. To wyzwanie i cenne doświadczenie do przyszłego zawodu. W każdym razie jedyny minus tego wszystkiego jest taki, że jak Pani Małgosia kończy zajęcia Janka oczka robią się mokre i ma bardzo smutną minkę, więc nie obejdzie się bez zapewnień, że za tydzień znów odbędzie się kolejne spotkanie. Bardzo się cieszę i dziękuję Cioci Beatce, że udało nam się znaleźć takiego Aniołka.